Ten wywiad został nagrany w lipcu 2021 roku. Publikujemy go jako materiał historyczny o rynku IT w Polsce w tamtym okresie. Niektóre liczby i szczegóły (np. wielkość zespołu Just Join IT, liczba firm-klientów) mogą różnić się od aktualnych; sprawdź bieżące informacje na justjoin.it. Uwaga: wzmiankowany niżej program Poland.Business Harbour jest zawieszony przez polskie MSZ od 26 stycznia 2024 r.: nowe wizy w tej uproszczonej procedurze nie są obecnie wydawane (szczegóły: aktualny status programu).

Jak wielokrotnie wspominaliśmy w naszych artykułach z ostatniego roku, rynek IT nie stoi w miejscu, nawet podczas pandemii. Szczególnie widać to tutaj, w Europie Środkowej (i Wschodniej).

Polska, podobnie jak inne kraje-sąsiedzi, nieustannie boryka się z ostrym niedoborem programistów na lokalnym rynku.

Aż 40% wszystkich firm deklaruje gotowość do poszukiwania specjalistów w tzw. krajach Partnerstwa Wschodniego (w tym: Ukraina, Gruzja, Białoruś), a także w Rosji. Na te kraje, nawiasem mówiąc, obejmował w tamtym czasie program Poland. Business Harbour (program zawieszony od 2024 r., patrz notka wyżej), dzięki czemu zatrudnienie i relokacja takich specjalistów do Polski było w 2021 r. odrobinę łatwiejsze.

Ale skąd w ogóle taki popyt? I dlaczego ukraińskim czy białoruskim programistom warto jechać do Polski, szukać tu pracy, u sąsiadów?

O tym rozmawialiśmy z naszymi partnerami z Just Join IT (najpopularniejszej polskiej strony do szukania pracy dla informatyków) i jej dyrektorem generalnym, Piotrem Nowosielskim.

Moja Firma: Cześć!

Piotr Nowosielski: Cześć! :)

MF: No i co? Nadchodzi czas zmian, polskie firmy coraz częściej patrzą na specjalistów z drugiej strony wschodniej granicy. Szczególnie widać to w Warszawie, Wrocławiu, Gdańsku, czemu tak? Po co w ogóle szukać specjalistów „na wschodzie”?

PN: Tak, 40% polskich firm jest już gotowych pracować z takimi specjalistami: to są nasze dane, ale to nie są suche liczby. Widzimy to każdego dnia w samych ofertach, które publikujemy i promujemy.

Rynek IT zmieniał się już przed pandemią, ale ostatni i ten rok były, powiedzmy, dodatkowym kopniakiem dla tych zmian. Popyt na specjalistów nigdzie się nie podział. Według danych DESI 2020, Polska od lat boryka się z niedoborem 50 000 specjalistów w sektorze IT i to jest liczba stała. To dosłownie puste wakaty, które tylko czekają, aż ktoś przyjedzie i je zajmie.

Just Join IT stał się już największym serwisem z ofertami pracy IT w Polsce, więc zdecydowaliśmy, że to właśnie ten moment, żeby „ruszyć na wschód” i pomóc lokalnym programistom znaleźć polskiego pracodawcę.

M.F.: Co to właściwie jest Just Join IT i jak zaczęła się wasza historia?

P.N.: Razem z moim przyjacielem Tomkiem, jakieś 5 lat temu, zauważyliśmy, że portal z ofertami pracy skierowany do jednej konkretnej grupy odbiorców (w tym przypadku programistów) może być interesującą niszą. W Polsce wtedy czegoś takiego nie było w ogóle.

Poprosiłem, żeby zamieszkać u Tomka na 2 tygodnie, byśmy mogli stworzyć szczegółowy koncept produktu… i zostałem tam 2 lata. Pracowaliśmy nad Just Join IT dwadzieścia cztery godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, bez wolnych. W pierwszym roku z projektu nie było żadnych pieniędzy, jadłem codziennie ten sam kotlet z kaszą za 2 euro w barze mlecznym na rogu. Musiałem dorabiać jako content marketer, pisząc treści na blogi.

Wtedy żadna firma nie chciała współpracować ze startupem i wciąż szukaliśmy okazji, żeby pokazać jakiekolwiek wyniki. Na szczęście udało się. Przebiliśmy się dzięki livestreamom, w których gośćmi byli programiści, którzy wyjechali z Polski. Staraliśmy się pokazać realia pracy w Silicon Valley i w Dubaju, w Skandynawii i Nowej Zelandii, w Szwajcarii i Japonii.

Byliśmy wtedy pionierami tego formatu i, na szczęście, wszystko się udało. Popularność naszej marki w latach 2017-2018 rosła z dnia na dzień. Wraz z nią przyszło i normalne biuro, i prawdziwi pracownicy, i pomysły na niestandardowe eventy. Takie jak Just Join IT Olympics, z konkurencjami w stylu „kto rzuci monitorem najdalej”.

Teraz jest nas już blisko sto, ale czuję, że dopiero się rozkręcamy.

M.F.: Czemu Just Join IT „otwiera się na wschód”?

P.N.: Już siedząc w gdańskich „panelakach”, naszym głównym pomysłem było stworzenie największego portalu z ofertami IT nie tylko w Polsce, ale w całym regionie (CEE). Polski rynek pracy jest największy w tej części Europy, a więc oferuje największe możliwości rozwoju i to świetne „okno na Europę” dla początkujących programistów. Co więcej, kulturowo Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie są nadal dość podobni do Polaków i czują się komfortowo w polskich realiach.

M.F.: Czy „podobne realia” to właśnie ten powód, dla którego warto jechać „na zachód”, do Polski?

P.N.: Trudno mi tu być obiektywnym: sam tu się urodziłem :) Mógłbym długo opowiadać o wspaniałych polskich miastach z bogatą i interesującą historią, takich jak Warszawa, Kraków i Wrocław, albo o morzu w zasięgu spacerowym w Gdańsku, ale to nie jest główny powód. Jestem przekonany, że wielu ludzi dobrze zna Polskę.

Polska to przede wszystkim stabilna sytuacja polityczna. W pozytywnym sensie tego słowa :) Jesteśmy dalecy od tej gęstej atmosfery politycznej i społecznej, która szaleje za wschodnią granicą. Każdy może tu żyć jak chce i być kim chce. Sam decydujesz.

Tak, mamy swoje spory, jak każdy kraj, ale preferujemy rozwiązywać je stosunkowo spokojnie.

Polska to nie tylko atrakcyjny kraj do życia, ale też przyczółek dla wielu interesujących projektów, dobra trampolina do rozwoju. Można wspomnieć duże inwestycje ATM, Equinix, Netia czy T-Mobile, które już się zaczęły, i o zaplanowanych na tamten moment inwestycjach Google Cloud i Microsoft. Ale to są duzi gracze. Mamy wiele software house’ów ocenionych przez Clutch, a startup SuperBid, który wielkimi krokami zbliżał się do statusu unicorna, ma polskie korzenie.

Nie wspominając już o podobieństwie kulturowym, podobnym języku… Mówiąc prościej, Polska jest świetnym krajem, w którym programiści żyją dobrze, a Just Join IT istnieje, aby dać im globalne możliwości i otworzyć drzwi do lepszej pracy dla każdego z nich. ;)

M.F.: A tym, którzy zastanawiają się nad przeprowadzką, co możecie im zaproponować?

P.N.: Koncept jest dość prosty: są dobrzy, talentowani ludzie z drugiej strony wschodniej granicy. Są dobre firmy z solidnymi ofertami, wysokimi standardami pracy, dobrą atmosferą. My po prostu pomagamy im się znaleźć.

Mamy coś dla tych, którzy chcą pracować w dużych międzynarodowych korporacjach, jak Commerzbank czy Nokia, w dobrych software house’ach (np. 360 Code Lab, JCommerce czy PGS Software), albo w młodych, ale ambitnych startupach, takich jak Revolut, Docplanner Tech czy Glovo.

Uważam, że to jedne z najlepszych firm w Polsce i świetna szansa dla programistów, by uczestniczyć w naprawdę ciekawych projektach.

Można uważać Polskę za nowy krok w karierze specjalisty IT, dla niektórych może to być wręcz pierwsze doświadczenie zawodowe. Ale w obu przypadkach praca w Polsce jest niewątpliwie dobrym zadatkiem na przyszłość. To jest to, w co wierzę ja i wszyscy, którzy pracują w Just Join IT.

My sami też nie stoimy w miejscu, stale się rozwijamy, przyciągamy setki firm z całego świata, które oferują też pracę zdalną. Ostatnio dołączyły do nas znane wszystkim Spotify, HBO, Twitter i Amazon, a lista jest długa i będzie się tylko wydłużać.

M.F.: A z jakimi problemami spotykają się programiści, którzy chcą pracować w Polsce?

P.N.: Częstym problemem, z jakim spotykają się tacy deweloperzy, jest kwestia przeprowadzki. Jak już wspomniałem, jest wiele ofert typu „zdalnie na pełny etat” i wtedy problem przeprowadzki oczywiście odpada. Ale najbardziej interesują nas, oczywiście, specjaliści IT, którzy chcą przyjechać do Polski i pracować tu na miejscu.

Polskie firmy nie zawsze są na to gotowe. To znaczy, chęć zatrudnienia specjalisty jest, ale co i jak zrobić i od czego zacząć, tego nie wiedzą.

Dlatego nawiązaliśmy współpracę z Moja Firma (której wielu pracowników to sami emigranci), która oprócz świadczenia swoich podstawowych usług, pomaga też polskim firmom zatrudniać programistów z poza Unii Europejskiej.

Chcemy ułatwić proces legalizacji pracownika w Polsce, a ludzie z Moja Firma to specjaliści, którzy nam w tym pomagają. My znamy rynek IT z jednej strony, oni z drugiej, więc dalej pracujemy razem.

M.F.: Dziękuję za dobre słowo. Mówisz, że Just Join IT nieustannie pomaga programistom? Co masz na myśli?

P.N.: Just Join IT to nie tylko job board. Inaczej bylibyśmy po prostu kolejną korporacją, która stworzyła portal z ofertami pracy. Lubimy robić ciekawe rzeczy, skracać dystans między pracodawcą a pracownikiem.

Mamy swój portal z interesującymi publikacjami, taki magazyn online: JustGeek.IT. Nieustannie planujemy nowe, świeże livestreamy, podczas których omawiamy różne interesujące tematy: jak wygląda praca programisty, jak się pracuje w polskich firmach, techniczne porady, lifehacki, konkursy.

To wszystko jest interesujące dla nas samych, jako ludzi z branży IT, i z pewnością zainteresuje każdego, kto jest w jakiś sposób związany z tą dziedziną. Jesteśmy nieodłączną częścią społeczności, dla której tworzymy i w której działamy.

Miesięcznie wsparcie od nas otrzymuje ponad 250 000 programistów z całej Polski i mamy nadzieję, że wy też znajdziecie tu swoją drogę.

Coś w tym stylu.

M.F.: Dziękuję, Piotrek.

P.N.: Zapraszam znowu :)

#### Przypisy

*1 Mowa o regionie CEE (Central and Eastern Europe), który obejmuje kraje od Niemiec Wschodnich do granicy z byłymi krajami ZSRR.

*2 Tu i dalej „na wschodzie” (na Wschodzie) oznacza Europę Wschodnią: Ukraina, Białoruś, Rosja.


Wywiad opublikowany po raz pierwszy w lipcu 2021 roku; tekst zachowany jako materiał historyczny z minimalną redakcją.